„Przecież do świąt jest jeszcze mnóstwo czasu!" Zgadzam się — w kalendarzu tak to wygląda.
Ale pamiętam takie grudnie, kiedy urywały się telefony od klientów potrzebujących prezentów „na wczoraj". Magazyny świeciły pustkami, kurierzy nie wyrabiali się na zakrętach. Stres, nerwy i szukanie kompromisów, na które nikt z nas nie miał ochoty.
Teraz działam inaczej. Wiem, że w biznesie najlepsze prezenty to te zaplanowane z odpowiednim wyprzedzeniem. Zamiast rzucać się w wir przedświątecznego szaleństwa, wolę zapewnić moim klientom święty spokój.
Dlatego — choć za oknem wciąż dobra pogoda — już teraz przypominam: Świąteczne pudełka na wino z logo — bo grudzień nie czeka.
Zdejmij ten ciężar ze swoich barków i wejdź w końcówkę roku ze spokojną głową.









